Inżynieria słuchawek Balanced Armature przeszła długą drogę i nikogo nie dziwią już warianty wielodriverowe i hybrydowe. Nadal jednak istnieją producenci, którzy wyciskają jak najwięcej z "kotwic obciążonych", a także audiofile, którzy wolą armaturę od klasycznego przetwornika dynamicznego.

Przyjrzyjmy się, w formacie porównania wydajności, jak wyglądają takie "jednorożce". Uczestnicy przeglądu: Campfire Audio Comet, Westone W10, Shure SE315 i FiiO FA1.

Opakowania i wyposażenie

Wszystkie 4 wersje mają standardowe pozłacane złącza MMCX i jack 3,5 mm, więc nie będziemy się nad tym rozwodzić.

1. miejsce: Westone W10

Tutaj Westone pokonuje wszystkich z ogromną przewagą - pakiet jest tak dobry, jak w starszych modelach:

  • - 130 cm wymiennego kabla w oplocie
  • - Zapieczętowane markowe etui
  • - 10 par poduszek słuchowych (5 par piankowych i 5 par silikonowych)
  • - Czerwone i niebieskie wymienne płyty czołowe

W zestawie z monitorami znajduje się kabel słuchawkowy z mikrofonem i przyciskami regulacji, co może być ważne, jeśli nie zamierzasz używać ich do profesjonalnego monitorowania. Futerał jest niewielki, więc bez problemu zmieści się w kieszeni marynarki.

2. miejsce: Shure SE315

Poduszki nauszników są mniejsze niż w pierwszym przypadku, ale 2 pary są uniwersalne, więc to nie ma znaczenia.

  • - Miękkie, markowe etui z karabińczykiem
  • - 8 par poduszek słuchowych (3 piankowe, 3 silikonowe, 1 w jodełkę i 1 z pianki uniwersalnej)
  • - narzędzie do czyszczenia słuchawek

Omija FiiO i Campfire dzięki jakości praktycznie nieśmiertelnego wzmocnionego przewodu firmy Shure oraz wyściełanemu futerałowi, który można łatwo przenosić.

3. miejsce: Campfire Audio Comet

  • - branded leather case
  • - 9 par poduszek słuchowych (3 silikonowe, 3 piankowe i 3 SpinFit)
  • - plakietka z logo Campfire Audio
  • - narzędzie do czyszczenia

Pojawiają się one po Shures, ponieważ eleganckie SpinFit zostały dodane dopiero w najnowszych wersjach i nie można ich znaleźć w każdym pudełku. Niezależnie od tego, jak wysokiej klasy i estetyczne jest ich etui, wygodniejsze jest noszenie miękkiego futerału.

4. miejsce: FiiO FA1

  • - obudowa z tworzywa sztucznego (teoretycznie) wodoodporna
  • - 6 par poduszek słuchowych (wszystkie silikonowe, ale o różnej sztywności dźwiękowodu)
  • - szczotki do czyszczenia

Kabel jest dobrej jakości i nie ustępuje przewodom Campfire i Westone, ale przegrywa z przewodami Shure.

Projektowanie i ergonomia

Parametry bardzo osobiste i subiektywne, ale również bardzo ważne. Zawodnicy są oceniani przede wszystkim za dopasowanie i wszechstronność, a cechy zewnętrzne są raczej parametrem drugorzędnym, ale nie należy lekceważyć znaczenia wzornictwa.

1. miejsce: Westone W10

Westone ma najlepsze i najbardziej uniwersalne dopasowanie, w czym niemała zasługa miniaturowego korpusu i dużej liczby poduszek usznych. Dopasowanie jest idealne do wszystkich, nawet najbardziej niekonwencjonalnych wkładek dousznych.

Zewnętrznie wyróżniają się dobrej jakości błyszczące plastikowe, konfigurowalne płyty czołowe.

2. miejsce: Shure SE315

Również uniwersalne monitory, ale ze względu na lekką wypukłość obudowy nie pasują w 100% tak jak Westone. Dopasowanie jest niezwykle wygodne, co dodatkowo podkreśla plastikowa wkładka douszna.

Dostępne są warianty w czarnej i przezroczystej obudowie.

3. miejsce: Campfire Audio Comet

Jest to jedyny model o klasycznym kroju, który niektórym, całkiem słusznie, może wydawać się wygodniejszy, a co najważniejsze - bardziej znany w użyciu. Zajmują 3. miejsce ze względu na swoją, wprawdzie nie wielką, ale odczuwalną, wagę i znacznie większy odsetek użytkowników, którym banalnie wypadają z uszu.

Wzornictwo jest mocną stroną firmy Kempfair, a miniaturowe chromowane promy kosmiczne są trudne do zignorowania. Model ten wzbudza zainteresowanie już samym wyglądem i, sądząc po samych parametrach zewnętrznych, zasługuje na pierwsze miejsce w czołówce.

4. miejsce: FiiO FA1

Model bardzo ciekawy zewnętrznie, ale kontrowersyjny z punktu widzenia ergonomii. Występuje w wersji "przydymionej" oraz czerwonej i niebieskiej. Może nie wygląda tak dobrze jak klasyczny Comet, ale prosta, medyczna obudowa z żywicy epoksydowej wyraźnie przegrywa z chromem.

Dźwięk

I wreszcie, jak brzmią poszczególne modele i który z nich jest lepszy.

1. miejsce: FiiO FA1

Nieoczekiwanie, ale nagle, chiński gracz, który przegrywa we wszystkich parametrach, wysuwa się na prowadzenie dzięki swojemu najbardziej kompletnemu i zrównoważonemu brzmieniu.

Każdy producent grzeszy, że "opracowuje coś z kimś od podstaw", ale tym razem to może być prawda. FiiO we współpracy z Knowlesem stworzyło przetwornik armaturowy, który daje całkiem spójny obraz dźwiękowy. Tak, nie brzmią superszczegółowo i miejscami brakuje im basu, ale jeśli ktoś nie wie, że na pokładzie znajduje się przetwornik typu balanced armature, łatwo pomylić go z przetwornikiem dynamicznym.

Ogólnie rzecz biorąc, mało kto na tej planecie jest w stanie, bez czytania specyfikacji, wymienić dokładną liczbę i typ przetworników zainstalowanych w modelach wielogłośnikowych w ślepym teście. Jednak każdy słuchacz, który ma choć minimalne pojęcie o dźwięku, będzie w stanie odróżnić armaturę pojedynczą od dynamicznej.

Słuchawki z nieoczywistym dźwiękiem armaturowym są więc co najmniej interesujące. A na pierwsze miejsce zasługują co najwyżej swoim pełnym, w stosunku do innych, brzmieniem.

2. miejsce: Shure SE315.

Zapewnia nieco mniej basów niż młodsza dynamiczna wersja modelu Shure SE215, ale jednocześnie mnóstwo szczegółów w zakresie średnich i górnych częstotliwości. Z punktu widzenia zwykłego użytkownika nie jest to model wszechstronny, ale za to niezwykle szczegółowy. Z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom klasyki i nieagresywnych gatunków muzyki o lekkim przekazie. Partie instrumentalne i wokalne, jazz, folk, blues, lekki rock to gatunki, które ten model potrafi wydobyć.

Nie należy jednak zapominać o ich alternatywnym (a w zasadzie podstawowym) zastosowaniu: monitoringu sceny. Słuchawki mają przyzwoity margines głośności i wyraźne informacje, dlatego świetnie nadają się do kontroli wokalu i monitorowania niemal każdego instrumentu, z wyjątkiem sekcji rytmicznej.

3. miejsce: Westone W10.

Model bardzo górny i mało objętościowy, rekompensujący swoje braki szczegółowym odtwarzaniem średnich i wysokich częstotliwości. Podobnie jak Shure SE315, dzięki swoim właściwościom jest doskonałym instrumentem do scenicznego monitorowania wokalistów, gitarzystów i klawiszowców. Gatunki muzyczne są podobne: wokal, jazz, partie instrumentalne.

Dla koneserów maksymalnej szczegółowości, niewymagających od słuchawek głośności, będą one jednoznacznie odpowiednie.

4. miejsce: Campfire Audio Comet

Bardzo chciałbym pochwalić firmę Campfire, bo jak wielu jestem jej fanem, ale brzmienie tego modelu jest tak specyficzne, że tylko nielicznym przypadnie do gustu. Model ma bardzo szczegółowy, ale bardzo punktowy dźwięk, przez co wydaje się ograniczony brzmieniowo. Ponadto słuchawki nie są w stanie wydobyć utworów, które wymagają przynajmniej pewnej głośności, co dla większości słuchaczy stanowi poważną wadę.

Świetnie nadaje się do solowych partii instrumentalnych i żeńskich wokali, ale nie jest konkurencyjna w bardziej dynamicznych gatunkach.